• Post category:Polka w Egipcie
  • Post comments:3 komentarze
  • Post last modified:4 marca, 2022
  • Reading time:4 mins read

Wiecie, że piątek to w Egipcie dzień świąteczny? Pozamykane są banki, szkoły, instytucje państwowe. Tego dnia w meczecie odbywa się uroczysta modlitwa, po której wygłaszane jest „kazanie”. Często spotykają się egipskie rodziny. Piątek dla większości Egipcjan to bardzo fajny dzień i często czekają na ten czas cały tydzień. W piątki powinno się też być lepszą wersją siebie, lepszym muzułmaninem, choć ja jestem za wersją, że każdego dnia powinniśmy dawać z siebie jak najwięcej.

Dla mnie piątki to standardowo poranki pełne pracy, bo w czwartki przylatuje większość turystów z Polski, a w piątkowe poranki rezerwują wycieczki. Dziś dodatkowo miałam ostatni w tej sesji egzamin na studiach, więc dzień zapowiadał się ciężki, ale wiecie jak to jest: nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej 😉

Najpierw okazało się, że mój młodszy syn wstał z zapchanym nosem i przy ostatnich przygotowaniach do egzaminu będzie mi towarzyszyć dźwięk regularnego wciągania glutów. Sory za bardzo dosadne określenie, ale chciałam żebyście byli w stanie wyobrazić sobie tę sytuację. A to nie było delikatne pociąganie noskiem.

Potem odsłuchałam wiadomość od teściowej z informacją, że „tak czy siak zabiorą mi dzieci”. To ta kobieta o złotym sercu, o której pisałam często w postach. Ale jako matka rozumiem, że będzie stała po stronie swojego syna. Szkoda, że nie po stronie wnuków. A następnie dostałam nagranie od byłego męża, że chce moich synów wypisać ze szkoły. I choć uważam, że edukacja jest niezmiernie ważna to na szczęście moje dzieci póki są z matką to nawet bez szkoły będą się odpowiednio rozwijać. I piszę to ja, która w wieku 34lat wciąż się uczy i zdaje egzaminy.

Żeby tego było mało grupa turystów, którzy wczoraj przylecieli stwierdziła, że bardzo im zależy by jeszcze dziś pojechać na safari, więc za wszelką cenę starałam się zorganizować im wycieczkę. Co o poranku, w Egipcie, generalnie nie jest prostą sprawą, a co dopiero w piątek. Ale udało nam się załatwić kierowcę, samochód, przewodnika itd, po czym 45minut przed odbiorem z hotelu turyści – 7 osób dorosłych – zrezygnowali, bo znaleźli tańszą opcję. Coż mogę powiedzieć, nic nie zachęca tak jak dobra zniżka. Oby nie kosztem jakości 😀

Idealny poranek przed egzaminem. Zupełnie bezstresowy. Można się skupić w pełni na przygotowaniach. Na szczęście potem było już tylko lepiej.

Skontaktowała się ze mną moja znajoma Rosjanka z prośbą o znalezienie mieszkania dla jej znajomej Ukrainki. Wydaje mi się to naprawdę wspaniałe i warte podkreślenia. Bo widzę, że o ile w Polsce naprawdę chętnie ludzie pomagają osobom z Ukrainy, z czego jestem niezmiernie dumna, o tyle do Rosjan stosunek jest czasem bardzo nieprzyjemny. A ja mam ten problem ze sobą, że zawsze chcę w ludziach widzieć dobro. Nawet, o dziwo, w mojej sytuacji wciąż mam dobre zdanie o Egipcie i Egipcjanach. Bo tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak jeden Egipcjanin, Rosjanin itd nie może świadczyć o całym narodzie.

I ja wiem, że czasy mamy naprawdę ciężkie i jak sobie pomyślę jakie ludzie mają problemy to o moich aż wstyd pisać, ale chciałam z siebie zrzucić. Nie miejcie mi za złe. Ale powtarzane przez mojego syna jak mantra „put your feelings out” naprawdę pomaga. Sami spróbujcie.

Stop the hate. Spread the love <3

Polka w Egipcie

Od sierpnia 2011 mieszkam w Egipcie, który wciąż potrafi mnie zaskoczyć, o czym chętnie piszę. Współpracuję z biurem podróży oferującym wycieczki fakulatatywne z Hurghady i Marsa Alam - El Sahel Travel. Jestem mamą dwóch półegipskich synów, byłą żoną Egipcjanina.

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Joanna

    Mam nadzieję jednak ze egzamin zdałaś
    Niedaj odebrać sobie dzieci za żadne skarby. A co Rosjanki i Ukrainki…. nie kazdy Niemiec popierał Hitlera i miał jego zapędy, byli tacy którzy mu się przeciwstawiali. Sprawa jest swieża i ludzie zauważą to że jest to wojna Putina a nie Rosji

    1. Polka w Egipcie

      Egzamin na szczęście zdany 😀 A dzieci staram się jak mogę zatrzymać przy sobie. Mam nadzieję, że to się uda, dla ich dobra.

  2. Eva

    Jestem…. zaskoczona! Ale tak bardzo. Jak to była żona? Nie widziałam wcześniej tej informacji, a zaglądam od dawna na Twego bloga. Nie wiem, czy to dla Ciebie smutne, czy obojętne wydarzenie, ten rozwód, bo to różnie bywa, no ale tak, czy owak przekonana byłam, że będziecie razem do końca życia! Ech 🙁

Dodaj komentarz