Hamida z zaułka Midakk (Nagib Mahfuz)

Egipski noblista przenosi nas w swej książce do kairskiego zaułka Midakk w okresie drugiej wojny światowej. Poznajemy barwnie przedstawione historie kairskiego społeczeństwa. Nieszczęśliwie zakochanego fryzjera, właściciela kawiarni o homoseksualnych pragnieniach,…

Czytaj dalejHamida z zaułka Midakk (Nagib Mahfuz)

The Square 2013

Oficjalna strona filmu Facebook fan page Film dokumentalny porusząjący temat rewolucji w Egipcie. Zaczynając od obalenia Mubaraka aż po odsunięcie od władzy Mohameda Morsi'ego. Momentami bardzo wzruszający. Występują drastyczne sceny.…

Czytaj dalejThe Square 2013

Arabska perła (Maha Gargash)

Odleżała swoje na półce, ale jak już w końcu wzięłam ją do rąk pochłonęłam w ciągu 24 godzin. Myślę, że to wiele mówi o książce 🙂 Czyta się lekko, jest interesująca, choć dość przewidywalna. Nie jest przesiąknięta nienawiścią do krajów arabskich, do świata arabskiego, wszechobecnymi stereotypami. Ot taka książka o miłości.

(więcej…)

Czytaj dalejArabska perła (Maha Gargash)

Językowe perełki

Pierwszą perełkę poznałam jeszcze chyba w Polsce. Mój wspaniały mąż zaserwował ją podczas rozmowy z jednym ze swych egipskich kolegów. Dobrze wychowany, praktykujący muzułmanin, nie pijący alkoholu, nie palący papierosów, modlący się, a nawet czytający Koran. No i ja,zapatrzona jak w obrazek jeszcze, zakochana dwudziestolatka. Aż tu nagle słyszę z ust mojego ideału: ahuja… O_o Kto by pomyślał… O_O A egipskie „ahuja” to w tłumaczeniu „mój brat”…. Teraz to wyrażenie już zwykle nie przyciąga mojej uwagi podczas rozmów, choć wciąż czasem przypomina o Polsce.

(więcej…)

Czytaj dalejJęzykowe perełki

Wakacje z dzieckiem w Egipcie

Każdego roku tysiące rodziców posiadających małe dzieci stają przed poważnym dylematem: czy skusić się na wymarzone wakacje w Egipcie kosztem pewnych niedogodności związanych z podróżą i wypoczynkiem z małym dzieckiem czy też zrezygnować z wyjazdu dla dobra swojej pociechy i odłożyć pragnienie wypoczynku w czasie, nawet o kilka lat. Pokutujące błędnie przekonanie, że podróż z najmłodszym członkiem rodziny będzie samym pasmem problemów i udręk, które napotkamy na każdym etapie wakacji w Egipcie skutecznie zniechęca do zakupu wycieczki. Należy jednak pamiętać, że podczas samej podróży jak i późniejszego wypoczynku w hotelu przysługuje nam szereg korzyści i udogodnień, które bez wątpienia wpływają na jakość odpoczynku.

(więcej…)

Czytaj dalejWakacje z dzieckiem w Egipcie

Edukacja w Egipcie

Egipt posiada najbardziej rozwinięty system edukacyjny na całym obszarze Środkowego Wschodu i Afryki Północnej. W przeciągu ostatnich lat wzrósł procent dzieci w wieku szkolnym podejmujących naukę i sukcesywnie maleje stopień alfabetyzmu społeczeństwa. Co więcej zmniejsza się różnica miedzy dostępem do edukacji kobiet i mężczyzn.

System edukacji w Egipcie to dwuletnia edukacja przedszkolna, sześcioletnia szkoła podstawowa, trzyletni odpowiednik gimnazjum, następnie trzyletnia szkoła średnia i studia wyższe.

(więcej…)

Czytaj dalejEdukacja w Egipcie

Egipcjanką być

No i awansowałam! Ależ to było wspaniałe uczucie! Do czasu jednak…
Drażnią mnie zwykle wszyscy, którzy mnie za Rosjankę biorą. „Zdrastwujtie”, „Krasiwa”, „Diewoćka” …. Wrrr! Chyba najgorzej postrzegana nacja w Egipie, a mnie zwykle kopnie ten zaszczyt, że zostaję do niej zaliczona.

(więcej…)

Czytaj dalejEgipcjanką być

Klątwa faraona

Z wiru pracy, opieki nad dziećmi i domowego rozgardiaszu mąż mnie wyciągnął na trzydniowy urlop w hotelu. Plaża pod nosem, baseny, jedzenie bez gotowania (sic!). All inclusive przecież 😉 Ależ to miał być wspaniały czas. Zanim wnieśliśmy torby do hotelowego pokoju starszy syn już dostał biegunki O_o Mąż załatwiał tysiące spraw. I tak „odpoczywałam” zajmując się jednym chorym dzieckiem i jednym z ADHD. Zanim noc nadeszła do dwójki dzieci doszła zasikana pościel. Żyć nie umierać.

(więcej…)

Czytaj dalejKlątwa faraona

Kobietom w związkach mieszanych

Przeszło rok temu zaczęłam, poirytowana uprzednio brakiem informacji „z pierwszej ręki” od anonimowej żony Egipcjanina, Polki w Egipcie. Miałam tę swoją skarbnicę wiedzy i doświadczeń w postaci swego obecnego męża, ale powiedzmy, że w dzisiejszych czasach wiarygodność takiego źródła nie może być stuprocentowa na początkach znajomości. Medialne sensacje i opinie osób, które Araba specjalnie nie widziały na oczy, też niezupełnie mnie zadowalały. Nie łatwo walczyć ze światem mając za argument „tak czuję”.

(więcej…)

Czytaj dalejKobietom w związkach mieszanych

Pięciominutówka

Eh mamą być…
Budzę się 3:30 pełna entuzjazmu. Do rana inshaAllah ostatni projekt będzie skończony. Ja zadowolona z siebie. Mąż dumny. Czas wolny. A kasa w portfelu.
Kawa. Baton. Plan pracy. Połączenie z serwerem. Otwarcie potrzebnych plików.

(więcej…)

Czytaj dalejPięciominutówka

Wiosna w Hurghadzie

A w Hurghadzie w ten listopadowy poranek pachnie wiosną. Z palm pościnano już pousychane liście, klomby porasta zielona trawa, renowacji poddane są altanki na deptaku. Największą nadzieją napawa jednak widok wznowionych inwestycji. Od dwóch lat niemal dzień w dzień spacerowałam obok wielkiej konstrukcji, koło której nic nigdy się nie działo. Straszyła swoją pustością i przypominała o przemijalności życia. Teraz rusztowania rozstawione dookoła, praca wre od rana. Dobry to znak.

(więcej…)

Czytaj dalejWiosna w Hurghadzie

Aktualizacja

W Egipcie zawsze dzieje się „coś”. A może to moje takie szczęście, może ten Egipt Bogu ducha winny. Choć szczerze mówiąc, za nudą nie przepadam, więc czy to Egipt, czy Egipcjanin, czy ja sama moce jakieś do przyciągania dziwnych sytuacji mam, bardzo się z tego cieszę.

(więcej…)

Czytaj dalejAktualizacja

A gdyby tak bił

A gdyby bił, ubliżał, mieszał z błotem każdego dnia, straszył zabraniem dzieci, drugą żoną. Gdyby nie okazywał szacunku i sprawiał, że czułabym się nikim, to co?

Czy uciekłabym sama, bądź z dziećmi, konspiracyjnie, okryta niqabem? Czy pozwoliła na niszczenie mojej ludzkiej godności? Czy tłumaczyłabym sobie i światu, że może zasłużyłam albo że to tylko jednorazowy „wypadek przy pracy”?

(więcej…)

Czytaj dalejA gdyby tak bił

O przyjaźni polsko-egipskiej

Przyjaźni polskich w Egipcie brak mi najbardziej. Wspólnych śniadań, kolacji przy tosterze, papierosów na balkonie, rozmów późną porą, spotkań w pełnym gronie. Żal mi, że nie byłam przy Was, gdy wychodziłyście za mąż, rodziłyście dzieci, gdy ze studentek rozpijających butelkę czystej przed imprezą zamieniałyście się w żony i matki.

(więcej…)

Czytaj dalejO przyjaźni polsko-egipskiej

Gdy córka zakocha się w Arabie

No i stało się.

To nie koniec świata moja droga. Nawet jeśli byś chciała. W 50% z czarnym dzieckiem do domu nie wróci. Duża część Arabów ma bowiem dość jasną karnację. Kto wie, co z tego wyjść może. Jak z każdym innym facetem, może zostać wykorzystana, może być pokochana. Może być drogą do wizy, może stać się dla jednego mężczyzny najważniejszą osobą na świecie.

(więcej…)

Czytaj dalejGdy córka zakocha się w Arabie

Co w Egipcie kocham najbardziej

To, że Egipt uwielbiam to chyba żadna nowina, ale czy ktoś wie dlaczego? Sama się zaczęłam zastanawiać. Brudne, zaśmiecone ulice, przejścia z egipskimi lovelasami, skwar z nieba, surowe mięsa porozwieszane na przyulicznych hakach, zwariowani kierowcy… Pomyślałam, że może jednak cały ten czas byłam w błędzie. Może ja wcale nie Egipt kocham, a jednego Egipcjanina tylko. Ale wtedy oprzytomniałam, że tego samego Egipcjanina miałam u boku już w Polsce, a nie zróżowiała mi zupełnie po jego poznaniu.

(więcej…)

Czytaj dalejCo w Egipcie kocham najbardziej
camps bay 1816015 1280
camps bay 1816015 1280

Matką być w Egipcie

Podejrzewam, że podstawowe aspekty macierzyństwa nie zmieniają się niezależnie od kontynentu na którym się przebywa. Gdziekolwiek matka by nie była, sama czy z dzieckiem, myśli o nim i troszczy się…

Czytaj dalejMatką być w Egipcie

Refleksja na Ramadan

Sama zabiegana już od rana. Zdenerwowana brakiem sił i czasu. Wieczorem, zaraz po śniadaniu padam plackiem. Czas chyba ogarnąć plan dnia. Pierwszy raz na blogu Żona Egipcjanina nie pisze, a dzieli się tym, co udało jej się przeczytać. Czyż George Carlin nie ma racji?
Na Ramadan polecam gorąco.

(więcej…)

Czytaj dalejRefleksja na Ramadan

Ramadan Kareem

Lodówka ledwo się domyka, w szafkach kuchennych poupychane kilogramy ryżu, cukru, makaronu i fulu, plastikowe butelki po wodzie wypełnione karkade, arusus i sobią. Można by pomyśleć, że spodziewamy się wojny, gdyby przejrzeć porobione zapasy. Rodzina się zjechała. A mąż mój posłanie zrobił sobie na podłodze w kąciku sypialni. Nie wojnę, a Ramadan czas zacząć.

(więcej…)

Czytaj dalejRamadan Kareem