Egipscy mężczyźni

Głośno ostatnio było o Egipcie, egipskich facetach i tutejszym traktowaniu kobiety. Z prawdziwą przyjemnością dzielę się więc moimi bieżącymi doświadczeniami. Moje relacje z egipskimi mężczyznami są ograniczone do kelnerów, sprzedawców,…

Czytaj dalejEgipscy mężczyźni

Mój pierwszy dzień w Egipcie

Dla odmiany w naszym związku to ja byłam stroną naciskającą na zamieszkanie w kraju partnera. Mój arabski mąż nie chciał tak bardzo zostać w Europie, jak ja chciałam wyjechać do Egiptu. Byliśmy ponad rok po ślubie, mieliśmy malutkiego synka. Zaraz po skończeniu studiów postanowiliśmy, że nie ma co dłużej czekać. Czas ułożyć sobie życie.

(więcej…)

Czytaj dalejMój pierwszy dzień w Egipcie

Brak wody

Mamy początki lata kochani. Z przyjemnością wychodzę spod koca o poranku, a nawet na papieroska do ogrodu wczesną porą. Wczoraj pierwszy raz opalałam się przed domem (było około 30 stopni). Prawdziwym jednak wyznacznikiem początku lata w Hurghadzie są dla mnie problemy z wodą. Całą zimę woda jest praktycznie codziennie, może za wyjątkiem piątku, a latem puszczają tylko dwa dni w tygodniu.

(więcej…)

Czytaj dalejBrak wody

Jak najbardziej ekonomicznie dostać się do Egiptu?

Egipt to jeden z najpopularniejszych krajów turystycznych. Każdego roku pojawiają się w nim miliony turystów, którzy chcą poczuć na sobie mocne słońce, bawić na plażach oraz zwiedzać starożytne zabytki. Jeśli nie masz ochoty na wycieczkę zorganizowaną, w takim przypadku możesz polecieć tak w każdej chwili samodzielnie. Gdzie znaleźć połączenia w dobrych cenach?

(więcej…)

Czytaj dalejJak najbardziej ekonomicznie dostać się do Egiptu?

Restauracje w Hurghadzie, czyli gdzie warto zjeść

Od kilku tygodni mieliśmy problem ze znalezieniem takiego miejsca, w którym oferowane dania aż się proszą o zjedzenie. Na liście restauracji, z których nie wychodzi się rozczarowanym, spłukanym i na dodatek głodnym, pozostał Bulls przy Dream Beach i restauracja w Bowling Hurghada. Tymczasowo zamknięta była rybna Caboria na Kawther, a słynna w Hurghadzie Hagga straciła jakby cały urok. Podobnie zresztą jak nasza sprawdzona Omm Yassin sprzedająca egipskie potrawy home made zaraz po przeciwnej stronie ulicy.

(więcej…)

Czytaj dalejRestauracje w Hurghadzie, czyli gdzie warto zjeść

Burka miłości (Reyes Monforte)

„Burka miłości” jest książką opartą na faktach napisaną przez hiszpańską dziennikarkę Reyes Monforte. Główna bohaterka, młoda dziewczyna pochodząca z Hiszpanii poznała w Londynie Afgańczyka. Zakochali się w sobie, pobrali, i poczęli dziecko. Wiedli szczęśliwe życie. Niestety po jakimś czasie wyjechali do ojczyzny męża i tam zaczęły się problemy.
Mąż wcale nie zmienił się nagle o 180 stopni, nie pokazał swej „prawdziwej” muzułmańskiej twarzy męża oprawcy, ale otocznie i warunki życia uległy kompletnej zmianie.

(więcej…)

Czytaj dalejBurka miłości (Reyes Monforte)

7 zwyczajów kulinarnych, które mnie zaskoczyły w Egipcie.

Myśląc o egipskiej kuchni pewnie wielu z Was przede wszystkim ma przed oczyma talerze pełne świeżych warzyw i egzotycznych owoców. W końcu w Egipcie cały rok mamy słońce, więc i jarzyn pod dostatkiem. Piękne czerwone pomidory, zieloniutka pietruszka, malutkie banany i soczyste mango rzeczywiście stanowią ważną część egipskiej kuchni. Dodatkowo, ze względów religijnych, na stołach raczej nie spotkamy wieprzowiny i alkoholu. Co jednak zaskakuje w egipskiej kuchni najbardziej?

(więcej…)

Czytaj dalej7 zwyczajów kulinarnych, które mnie zaskoczyły w Egipcie.

Deszcz w Hurghadzie

Wczorajszej nocy obudziły mnie krople deszczu uderzające w okiennice. W Hurghadzie to bardzo rzadkie zjawisko. Przez te 5 lat kiedy tu mieszkam może z 10-15 razy widziałam deszcz. Czasem tak szybko przechodzi, że można się nawet nie zorientować, że padało. Zazwyczaj wiąże się z wielką radością, zwłaszcza wśród rezydentów.

(więcej…)

Czytaj dalejDeszcz w Hurghadzie

Festiwal dla dzieci w Hurghadzie

Wczoraj w Egipcie było święto upamiętniające rozpoczęcie wojny Jom Kippur z Izraelem (1973). Z tej okazji w Senzo Mall przygotowano darmowe animacje dla dzieci. Były m.in. dmuchane zamki, chodzące maskotki, pan na szczudłach oraz pokaz baniek mydlanych. Moi synowie skakali przez blisko 3 godziny! Nie wiem skąd mieli tyle siły.

(więcej…)

Czytaj dalejFestiwal dla dzieci w Hurghadzie

Prom Hurghada – Sharm el Sheikh

Wielokrotnie pytaliście mnie o prom z Hurghady do Sharm el Sheikh. Sama byłam bardzo zainteresowana tematem, gdy moja przyjaciółka z dzieciństwa przyleciała na tygodniowe wakacje w Szarm 4 lata temu. Niestety przez ten cały czas, o promie dużo się mówiło, dużo słyszało, nikt jednak na dobrą sprawę promu nie widział i nim nie płynął. Na szczęście prom Hurghada – Sharm el Sheikh ponownie działa!

(więcej…)

Czytaj dalejProm Hurghada – Sharm el Sheikh

Na zakupach w Egipcie

Moja mama, drobna kobieta po sześćdziesiątce ze srebrnymi włosami, wybrała się do BGŻ-tu. Prosto z zakupów. Z wiklinowym koszykiem w ręku. Zupełnie jakby po warzywa szła. Wyprzedzając pytania, chustki na głowie nie nosi. Ani muzułmańskiej, ani babcinej. Nie legitymuje się też arabskim nazwiskiem córki. I co? Ano została posądzona o wnoszenie do banku podejrzanego ładunku. W domyśle bomby. W tym koszyku wiklinowym, który ma na celu ochronę środowiska.

(więcej…)

Czytaj dalejNa zakupach w Egipcie
co warto kupic w egipcie
co warto kupic w egipcie

Co warto przywieźć z Egiptu

Wybierając się do Polski po 5 latach w Egipcie zupełnie nie wiedziałam co warto ze sobą zabrać. Co takiego mamy w Egipcie, czego nie ma w Polsce. Jako że jestem praktyczną osobą nie lubię prezentów typu : figurka piramidy, na której będzie mógł się zbierać kurz. Przygotowałam więc krótką listę, która być może i wam podpowie, co warto przywieźć z Egiptu do Polski, a z pewnością będzie dobrą ściągawką i dla mnie przy kolejnym wylocie. (Tak zamierzam jeszcze się do Polski wybrać. Może nawet wcześniej niż za kolejne 5 lat 🙂 )

(więcej…)

Czytaj dalejCo warto przywieźć z Egiptu

Dlaczego nie tęsknię za Polską

Pojawiły się na facebooku komentarze z pytaniami czemu ja do Polski nie chcę latać częściej, czemu nie zabieram dzieci, czemu nie tęsknię za swoją ojczyzną. Jaka ze mnie wyrodna Polka, jak ja mogę nie latać co roku by odwiedzić rodzinę i zobaczyć swój kraj. To się winna będę tłumaczyć.

(więcej…)

Czytaj dalejDlaczego nie tęsknię za Polską

Jak mnie zmieniło macierzyństwo

Myślę, że gdy idę sama ulicą nie wyglądam na matkę. Choć często powołuję się na dwójkę dzieci tłumacząc odstający brzuch, mogłabym być otyła i bez dzieci. Egipskie słodkości i pyszne bułki drożdżowe z pomarańczą robią swoje 😉

Śmieję się jak nie przystoi, puszczam żarty, a robienie obiadu czy sprzątanie mam czasem głęboko w … poważaniu. Zupełnie jak za czasów młodości.

Ludzie, którzy mnie znają od lat, z nieukrywanym zaskoczeniem mówią, że nic się nie zmieniłam. Poza kilogramami oczywiście. Ale to nie do końca prawda.

(więcej…)

Czytaj dalejJak mnie zmieniło macierzyństwo

Wakacje w Polsce

Po pięciu latach w Egipcie nadszedł czas mej tygodniowej wizyty w Polsce. Prezent na Dzień Matki miał być. Jeszcze przed wylotem chciałam już wracać do swej egipskiej rodziny, słońca, beztroskości codzinnego życia. Z ciężkim sercem pojechałam jednak na lotnisko, by dotrzymać słowa danego rodzicielce.

(więcej…)

Czytaj dalejWakacje w Polsce

Egipscy specjaliści – elektryk

Zepsuł mi się piekarnik elektryczny. Prezent od teściowej. Takie cudo, które na górze ma dodatkowo dwa palniki. Pomysł ciekawy, szkoda tylko, że jak piekarnik się nagrzewa, to palników nie można włączyć. Szkoda też, że palniki można tylko włączyć bądź wyłączyć. Bez żadnej kontroli nad stopniem nagrzania. Kto bym tam jednak przejmował się takimi szczegółami w Egipcie, jak można w końcu pyszne bułki z pomarańczą upiec.

(więcej…)

Czytaj dalejEgipscy specjaliści – elektryk

Bilet z Egiptu do Polski

Nadszedł ten dzień, gdy po pięciu latach pobytu w Egipcie, kupiłam bilet do Polski. Chwilę to trwało. W końcu dzieci podrosły, nasza firma rozwinęła się wystarczająco, no i mój paszport się znalazł. Może myślicie, że to mąż schował mi dokument na ten czas, bym nie wyjechała bezpowrotnie. Nie tym razem. Mnie poprosił bym schowała, bo lepiej żeby nie leżał na wierzchu, biorąc pod uwagę dzieci grzebiące gdzie się da i malujące ściany. I tak schowałam, że zapomniałam gdzie jest. Zdarza się, so zrobić. Najważniejsze, że się znalazł i bilet kupiony.

(więcej…)

Czytaj dalejBilet z Egiptu do Polski

Serce nie sługa

No i się zakochałam. Po raz kolejny. W iście egipskim egzemplarzu z lat osiemdziesiątych. Teraz. Mając 28 lat na karku, męża Egipcjanina i dwójkę dzieci.

Napawam się swym nowym odkryciem każdego dnia, już od 5 miesięcy, i chłonę całą jego magię. Oglądając gwiazdy nad głową, i liście palm, i bluszcz wypuszczający kwiaty. Odkrywając codziennie nowe kwiaty hibiskusa.

Gustu mi chyba nikt nie pozazdrości. Może ktoś brak rozumu zarzuci. Pewnie w rozsądnych kategoriach to rozważając : zupełnie zwariowałam.

(więcej…)

Czytaj dalejSerce nie sługa

Niedźwiedź na ulicach Hurghady

Nocą próbowałam za wszelką cenę dokończyć projekt. Ja. Co to o 8 wieczorem czasem już smacznie śpię. Pomyślałam, że lata swoje już mam, dwójkę dzieci i męża, więc po wieczorynce zasypiać nie muszę. No i posiedziałam do 5.30! (oglądając osławiony Roast Wojewódzkiego i British Got Talent w kilkuminutowych przerwach) O 5.30 obudził się młodszy syn.

(więcej…)

Czytaj dalejNiedźwiedź na ulicach Hurghady

Alfabet języka arabskiego

Alfabet języka arabskiego składa się z 28 spółgłosek. ( Alfabet polski dla porównania liczy sobie 32 litery, w tym 8 samogłosek. )
Nie znajdziemy tu odpowiednika polskiej litery „p”. Są za to różne rodzaje „h” czy „s”, których odróżnianie na początku nauki może się wydawać trudne, ale z czasem na pewno wejdzie nam w nawyk. Litery te pomimo bycia podobnymi różnią się wymową. Niejako tak jak w języku polskim „p” i „b”.

(więcej…)

Czytaj dalejAlfabet języka arabskiego

Być kobietą w Egipcie

Spytano mnie ostatnio czy ja planuję w Egipcie zostać już na stałe. Przecież to taki zacofany kraj. Pełen biurokracji, nieuporządkowany, gdzie kobieta nie ma żadnych praw.

Myślę, że może być naprawdę ciężko przestawić się po przyjeździe z Europy, gdzie społeczną normą jest, że kobiet się nie bije, nie dotyka wbrew ich woli, dzieci powinny być przy matce, a bycie kobietą nie ogranicza się do sprzątania i gotowania. Egipt to nie jest kraj łatwy do życia dla osób lubiących porządek i perfekcję. Tutaj elektryk przychodzi wykonać usługę bez własnego śrubokręta. Kable internetowe walają się po ulicach okręcane reklamówkami gdy zaczyna padać.

(więcej…)

Czytaj dalejByć kobietą w Egipcie

7 powodów dla których warto uczyć się języka arabskiego

Może się już zastanawialiście czy warto uczyć się języka arabskiego. Przecież w dzisiejszych czasach i tak prawie wszyscy znają język angielski, więc dogadać się można. Poza tym te wszystkie robaczki żeby zapamiętać, rozpoznać w każdym łączeniu (litery alfabetu arabskiego zmieniają kszałt łącząc się w słowa), to musi być bardzo ciężka praca. Do najłatwiejszych języków arabski z pewnością nie należy, ale naprawdę warto się go uczyć. Zerknijcie na podane poniżej powody.

(więcej…)

Czytaj dalej7 powodów dla których warto uczyć się języka arabskiego

Nagib Mahfuz

Wstyd się przyznawać, ale jeszcze wczoraj w amoku napisałam, że się podzielę anegdotą, więc nie będę cofać danego słowa. Szaleństwo było ogromne. Przemęczona tak bardzo, że ledwo na oczy widziałam, zaśmiewałam się sama z siebie do rozpuku. Nagib Mahfuz i arabskie imiona have made my day!

(więcej…)

Czytaj dalejNagib Mahfuz

Przede wszystkim bądźmy ludźmi

Zachowajmy nasze człowieczeństwo! To nie jest ludzkie życzyć drugiemu człowiekowi śmierci. Móc go ocalić, lecz zamiast tego stać z boku i patrzeć jak ginie. Więcej: śmiać się i kpić z jego cierpienia, złorzeczyć, ubliżać, mieszać z błotem. Religia, narodowość czy kolor skóry nie powinny przesłaniać najważniejszego – to jest człowiek. Taki sam jak ja i ty.

(więcej…)

Czytaj dalejPrzede wszystkim bądźmy ludźmi

Żona Egipcjanina komentuje

Obciach zupełny

Mnie jest to obojętne, ale wolałbym żeby [Polki, które wychodzą za Arabów (i im podobnych)] całkowicie zrywały z Polską, nie przyjeżdżały tu (zwłaszcza ze swoimi dziećmi), a najlepiej żeby się w ogóle nie przyznawały że są z Polski. Bo to jest jednak obciach, kiedy w całym tym trzecim świecie spotyka się „polskie żony” kolorowych biedaków …”

(więcej…)

Czytaj dalejŻona Egipcjanina komentuje